Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią
                                                i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej 
                                                      wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom

jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi 
                                                 zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na   nowo
dochodzić prawdy pocałunkami
— Halina Poświatowska
6308 0bfb 500
Reposted bysorryboysKustynthB
5143 d135
Reposted byBeyondRealitymawkishnessbrakperspektywpoprostuaniapassionativewatdafakmaddreamerportecreationrocknrollqueenemciumatussZamazanaKartkaredshadowMambafiolkowaKudlatyBluesmysteryblackcatcitiesofnightiamopheliasuckslifearrependimentobumblebeetransfuzja-somethingfromhearthiperbadzievIhaveadreamloveproofBorderlineGirllexiloveveryoneasylopathatramentovvacryingangelkonfetkaintotheblackCzarnyKapturalaalaalamotionlessartCruelrutiputiabsolutelyfuckingnotgrzejravena00kitewalkeredvareth
Moje serce
coraz częściej przypomina mi
zdrętwiałą rękę.
Niby jest.
Zdrowe i całe.
A jednak nie potrafię wykonać nim
najprostszego gestu.  
— Borszewicz
Reposted byizzchi izzchi
Szkoda, że Cię tu nie ma. Zamieszkałem w punkcie,
z którego mam za darmo rozległe widoki:
gdziekolwiek stanąć na wystygłym gruncie
tej przypłaszczonej kropki, zawsze ponad głową
ta sama mroźna próżnia
milczy swą nałogową
odpowiedź. Klimat znośny, chociaż bywa różnie,
Powietrze lepsze pewnie niż gdzie indziej.
Są urozmaicenia: klucz żurawi, cienie
palm i wieżowców, grzmot, bufiasty obłok.
Ale dosyć już o mnie. Powiedz co u Ciebie
słychać, co można wiedzieć
gdy się jest Tobą.


Szkoda, że Cię tu nie ma. Zawarłem w chwili
dumnej, że się rozrasta w nowotwór epoki;
choć jak ją nazwą, co będą mówili
o niej ci, co przewyższają nas o grubą warstwę
geologiczną, stojąc
na naszym próchnie, łgarstwie,
niezniszczalnym plastiku, doskonaląc swoją
własną mieszankę śmiecia i rozpaczy - 
nie wiem. Jak zgniatacz złomu, sekunda ubija
kolejny stopień, rosnący pod stopą.
Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Tobie mija
czas - i czy czas coś znaczy,
gdy się jest Tobą.


Szkoda, że Cię tu nie ma. Zagłębiam się w ciele,
w którym zaszyfrowane są tajne wyroki
śmierci lub dożywocia - co niewiele
różni się jedno z drugim w grząskim gruncie rzeczy,
a jednak ta lektura
wciąga mnie, niedorzeczny
kryminał krwi i grozy, powieść-rzeka, która
swój mętny finał poznać mi pozwoli
dopiero, gdy i tak nie będę w stanie unieść
zamkniętych ciepłą dłonią zimnych powiek.
Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Ty się czujesz
z moim bólem - jak boli
Ciebie Twój człowiek.
— Barańczak
6620 ac1f
Anna Świrszczyńska
Reposted bysubsan subsan
Boję się, mamo,
że upadnę
i nie będzie nikogo,
kto by mnie złapał;
że będę lecieć
przeraźliwie długo
niżej niż na
dół
Boję się, mamo,
że zabłądzę
na prostej drodze
(…)
że się pomylę
zresztą
nie pierwszy
raz
Boję się, mamo,
że on zniknie
wiesz, ten ktoś,
kogo pokocham
całym sercem bladym
chociaż 
mówią, że go już
nie mam. 
— Paulina Żurek
4498 1fef 500
Wszystko jest w porządku.
Tylko nie każcie mi mówić tego,
o czym myślę i jak myślę.

—  Marek Hłasko
8370 e04c 500
Reposted byKashmir86littlemonstermollyfairytalesweetnessxannabelleAmericanloverend-of-sorrowlove-in-vainsomethingfromheartliteratkatobuildahomeodnowablahblahblahblahwhizzkidAboutTodaybadassfromhell
Kaleczą się i dręczą milczeniem i słowami, jakby mieli przed sobą jeszcze jedno życie.
— Tadeusz Różewicz
I mokliśmy razem w deszczu. I piliśmy sok jedną słomką. A potem zadzwoniłeś i powiedziałeś, że masz ją, że to z nią chcesz być.
A ja do dziś mam katar.
Reposted byRueda Rueda
7908 d8c2 500
Jak dobrze Mogę zbierać
jagody w lesie
myślałem
nie ma lasu i jagód.

Jak dobrze Mogę leżeć
w cieniu drzewa
myślałem drzewa
już nie dają cienia.

Jak dobrze Jestem z tobą
tak mi serce bije
myślałem człowiek
nie ma serca.
— Tadeusz Różewicz
2256 5f48
Reposted bywwojtlnysqui
z ło
do bro
— Przeprowadzka
Moja dusza mi nie wierzy
moje serce ma co do mnie wątpliwości
mój rozum mnie nie słucha
moje zdrowie ucieka
moja młodość umarła
moje fotografie rodzinne nie żyją
mój kraj jest już inny
nawet piekło zmyliło bo zimne

nakryłem się cały żeby mnie nie było widać
ale łza wybiegła
i rozebrała się do naga
— Jan Twardowski
2189 4caa
Mała, to dziwne. Raz mi się chce żyć, a raz po prostu kurwica człowieka trafia. Kładę się do łóżka i nie potrafię zasnąć, sam nie wiem czemu. Po prostu leżę i tyle. Gapię się w ten sufit i nie umiem niczego zrozumieć. I jest jakoś tak… Tęskno? Smętnie? Nie wiem. Za dużo nie wiem, Mała. Tylko jedną myśl ciągle gdzieś tam mam, w tej głowie. Że chcę do Ciebie. Że powinienem być obok Ciebie. I to tak bardzo, że ciężko wytrzymać.
Chodźmy stąd, proszę. 
— Mikołaj Bajorek
Kwiat zrywając, kwiat wąchając, ja zarazem
Świat mijałem będąc przy tym w swoim prawie

Ciebie biorąc, z Ciebie pijąc, ja o niebo
Już nie dbałem wiedząc przecież, że to jedno.
— Wojaczek
4028 c4d2
Reposted byimperiumromanumninaisdeadidjet
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl